Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi rafi1368 z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 129105.33 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy rafi1368.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 71.07km
  • Czas 02:52
  • VAVG 24.79km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po pracy...

Wtorek, 6 listopada 2012 · dodano: 06.11.2012 | Komentarze 0

Nie zapowiadało się na większe jeżdżenie z powodu czarnych chmur nad miastem,ale postanowiłem zaryzykować i tym razem się opłaciło,teraz bez lampki nie ma co wyjeżdżać.W Bielniku spotkałem kolegę z byłej pracy,który wracał z wędkowania ze sporym okazem szczupaka jadąc dalej nad głową w ciemnościach słyszałem lecące łabędzie,natomiast powrót miałem podczas pięknego gwieździstego nieba.




  • DST 51.42km
  • Czas 02:14
  • VAVG 23.02km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po pracy...

Poniedziałek, 5 listopada 2012 · dodano: 05.11.2012 | Komentarze 0

Szybka rundka na latarce po okolicy.




  • DST 160.17km
  • Czas 06:50
  • VAVG 23.44km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na wieżę,której już niema...

Niedziela, 4 listopada 2012 · dodano: 04.11.2012 | Komentarze 0

Jurek w końcu się przebudził i zorganizował wypad w okolice Półmiasta na sprawdzenie czy wieże na byłym poligonie bombowym jeszcze stoją,po przybyciu na miejsce z dwóch została tylko jedna,z pozostałej zostały tylko fundamenty.Rozpaliliśmy ognisko,ażeby upiec kiełbaski,po posiłku grupa podzieliła się i większa część bikerów powróciła na Elbląg a pozostała obrała kierunek Malbork.Do Malborka jechaliśmy po płytach między polami,mieliśmy okazję wypłoszyć stado kuropatw i parę saren,które zdecydowały się na przecięcie nam drogi.W mieście krótki postój na kolejny posiłek pod Biedronką i S22 ruszyliśmy na Stare Pole.Następnie bokami powoli zmierzaliśmy do domu zajeżdżając jeszcze do miejscowości Jezioro na niebieski zabytkowy most zwodzony,wtedy postanowiłem odłączyć się od grupy i pokręcić jeszcze dookoła Drużna,chwilę później jadąc już solo dostrzegłem na polu jakiegoś ptaka,gdy zdjąłem okulary i spojrzałem jeszcze raz,moim oczom w oddali ukazał się żerujący bociek,aż nie mogłem uwierzyć.Dalej miłe spotkanie z naprzeciwka jechał Radzio,zatrzymałem się żeby chwilę porozmawiać przekazałem mu,że jak się bujnie dogoni grupę powracającą na Elbląg.Ja ruszyłem w dalszą drogę w kierunku Pasłęka i wróciłem do miasta starą S7.Kolejny pomysł szybka rundka nad Nogat i kolejne spotkanie tym razem z Mirkiem,który zmierzał również w przeciwnym kierunku i znów mała pogawędka i zjazd do domu.




  • DST 220.08km
  • Czas 09:04
  • VAVG 24.27km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krynica Morska+latarki z agniechą...

Piątek, 2 listopada 2012 · dodano: 02.11.2012 | Komentarze 19

Najpierw do siostry na przekładkę łańcucha a potem narodził się pomysł jazdy do Krynicy Morskiej,ale tym razem przez Mikoszewo po drodze zajeżdżając na śluzę Gdańska Głowa,następnie Jantar,w Stegnie zajechałem na plażę a później ruszyłem do Kryni.Wjeżdżając do Krynicy dostrzegłem w oddali przebiegające jakieś zwierzęta przez ulicę i baraszkujące przy drodze po podjechaniu bliżej moje domysły sprawdziły się była to locha dzika z kilkoma podrostkami.Przystanąłem na chwilę i zacząłem telefonem trzaskać fotki maluchów,które podchodziły na pół metra,locha trzymała dystans,ale gdy tylko zaszeleściłem woreczkiem to nawet ona podeszła na odległość 1 metra,chwilę później właściciel jednej z posesji wyrzucał do lasu liście a dziki zaczęły je przeszukiwać.Po zrobieniu kilku fotek ruszyłem na plażę mijając po drodze jeszcze robotników robiących chodnik i nie tylko.Na plaży kolejne zdjęcia i powrót do domu,od miejscowości Tujsk do miejscowości Stobna wracałem w promieniach zachodzącego słońca.W domu zjadłem obiad i postanowiłem udać się jeszcze na Pl.Jagiellończyka na zbiórkę agniechowej jazdy oprócz mnie i agniechy przybyli Maciek i Darecki.Darecki tylko na chwilę a na trasę ruszyliśmy w grupie 3 osobowej.Pojechaliśmy do Próchnika ażeby zjechać asfaltem przez las do Rangór,agniecha tak zasuwała,że o mały włos nie potrąciłaby sarny,która przechodziła przez drogę na szczęście udało się jej umknąć z powrotem do lasu.Dalej podjazd w Nadbrzeżu przez las w kierunku Łęcza i wielkie zaskoczenie gdyż u samej góry doprowadzili piękną drogę szutrową do składowiska ściętych drzew.Kolejne miejscowości to Pagórki,Ogrodniki,Milejewo,gdzie Maciek zdecydował się na powrót do miasta a my obraliśmy kierunek Kamiennik Wielki,Sierpin,Przezmark i powrót do domu.

Śluza Gdańska Głowa. © rafi1368
Moja obecność na śluzie to mój rowerek. © rafi1368
Locha z warchlakami,którą dostrzegłem gdy przebiegała przez drogę. © rafi1368
Warchlaki podchodziły dość blisko,wogóle się nie bały. © rafi1368
Plaża w Krynicy Morskiej. © rafi1368
Było nawet kilku chętnych na spacerek. © rafi1368




  • DST 151.15km
  • Czas 06:29
  • VAVG 23.31km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wszystkie drogi prowadzą do Fromborka...

Czwartek, 1 listopada 2012 · dodano: 01.11.2012 | Komentarze 0

Trochę dzisiaj wiało więc postanowiłem poprowadzić trasę trochę lasami i tak z Młynar do Starych Siedlisk przez las potem do Dębin i dalej lasem przy J.Pierzchalskim aż do Chruściela.Dalej skierowałem się na Braniewo,ale tam nie dojechałem,gdyż skręciłem na Biedkowo drogą prosto na Frombork.Ostatnio zaczynam często haczyć o Frombork jakoś tak wychodzi,ale dzisiaj akurat właśnie tam spotkałem się przez przypadek z Robertem i dalej ruszyliśmy razem w kierunku Pogrodzia rozmawiając o tym i o tamtym.Przejeżdżając przez Tolkmicko zaproponowałem Robertowi przejazd przez las Kadyński,Czarną drogą przy strumieniu w górę,przynajmniej wiatr mieliśmy z głowy.W Elblągu Robert się odłączył i ruszył na cmentarz a ja postanowiłem o rundce nad Nogatem.




  • DST 202.06km
  • Czas 08:26
  • VAVG 23.96km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa wolna za Niedzielę w pracy...

Środa, 31 października 2012 · dodano: 31.10.2012 | Komentarze 0

Spore okrążenie dziś postanowiłem zrobić,ale z części trasy zrezygnowałem.W Pasłęku zahaczyłem o cukiernię z pączkami nadziewanymi toffi,a przy okazji dokupiłem ciasteczka ze słonecznikiem.Przejeżdżając od Słobit do Nowicy przez skrót leśny natrafiłem na aktywną działalność bobrów,powalone i nadgryzione drzewa,które niebawem zakończą żywot.Jadąc dalej widziałem koparkę,która wyrównywała ten leśny skrót,dojeżdżając z Nowicy do Piórkowa musiałem zrobić krótką przerwę z powodu laczka.Po zmianie ruszyłem dalej i wtedy w końcu wyszło słońce,i tak przy zachodzącym słońcu dotarłem do Fromborka.Ruszyłem w kierunku domu i dopiero poczułem nadchodzący chłód,a miałem jeszcze w planach w Pogrodziu zjechać do Tolkmicka,Kadyn i Suchacza,to już na lampce.W domu postanowiłem wyskoczyć jeszcze nad Nogat,księżyc w pełni więc jego światło elegancko odbijało się od tafli wody,wtedy przypomniał mi się podobny obrazek kiedy byłem z Markiem na tamie nad Jeziorem Solińskim,tylko tam było jeszcze lepiej.




  • DST 100.07km
  • Czas 04:20
  • VAVG 23.09km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przed pracą...

Wtorek, 30 października 2012 · dodano: 30.10.2012 | Komentarze 0

Dziś trochę po Żuławach i terenie,udałem się przez miejscowość Jezioro do Markus,z kolei stamtąd do lasu w okolicy Kwietniewa na stary nasyp kolejowy,później na Wysoką,Jelonki,Zielony Grąd i kawałek starą S7 do zjazdu na Aniołowo.W Aniołowie wjechałem do lasu gdzie spłoszyłem kuropatwę,dalej przypomniałem sobie rozmowę z Mikołajem,który jadąc na Harpaganie miał przeprawę przez leżące drzewa,w lesie trafiłem na ścinkę i na odcinku 50 metrów na drodze leżały pościnane drzewa a na końcu tej całej barykady gościu ostrzył sobie zęby u piły spalinowej,więc było trzeba rower na ramię i do przodu.Dalej to już żwawszy powrót do miasta przez Pomorską Wieś i Przezmark.

Blokada leśniej drogi w okolicy Aniołowa. © rafi1368




  • DST 100.33km
  • Czas 04:06
  • VAVG 24.47km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przed pracą...

Poniedziałek, 29 października 2012 · dodano: 29.10.2012 | Komentarze 0

Dziś rano przymrozek taki jak wczoraj,albo nawet gorszy,gdyż w nocy był opad deszczu i to co spadło zamarzło,przekonałem się o tym na własnej skórze jadąc na Łęcze i skręcając w kierunku Pagórek pod górkę,na dodatek droga pochylona i z tego względu zobaczyłem asfalt 5 cm przed twarzą po tym jak wpadłem w poślizg na tzw.czarnym lodzie,na szczęście nie było żadnych poważnych konsekwencji tego nieprzyjemnego jebnięcia może tylko dlatego,że prędkość była dosyć mała.Dalsza przejażdżka przebiegała w dość uważnym i ostrożnym wypatrywaniu miejsc,gdzie mógłbym się zniżyć kolejny raz do parteru.Na interwale i chyba również na samej S22 chyba już sypali solą,na poboczu leżało jeszcze dość sporo białego kruszywa z początku myślałem,że to może pozostałość po nocnym opadzie,ale gdy stanąłem i podniosłem białe ziarnko nie topiło się więc stąd te wnioski.Podczas pięknej i słonecznej pogodzie kierowałem się dalej ku domowi przez lasy w okolicy Młynar i miejscowości Płonne.




  • DST 75.05km
  • Czas 03:40
  • VAVG 20.47km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na spotkanie z GRT Trójmiasto do Fromborka...

Niedziela, 28 października 2012 · dodano: 28.10.2012 | Komentarze 0

Ruszyła spora grupa Elbląskich rowerzystów z Pl.Jagiellończyka w kierunku Fromborka na spotkanie i wspólną przejażdżkę z gośćmi.Po drodze nieprzewidziane zdarzenia,udało namówić się organizatora Mareckiego na przejazd przez las w okolicy miejscowości Rychnowy w kierunku Brzeziny niestety kolejność zdarzeń była nie do przewidzenia,po pierwsze kolega Marek miał jak później się okazało wypadek ze złymi skutkami.Próbował przeskoczyć betonowe rynienki,które miały za zadanie odprowadzanie nadmiaru wody z leśnej drogi wskutek lądowania trafił na luźny szuter na środku drogi i głową,a potem barkiem wylądował na drodze na skutek czego nie mało się poturbował,kask uległ pęknięciu.Spróbował jechać dalej,ale w drodze do Pogrodzia postanowił o powrocie do domu,tylko szkoda,że nie zadzwonił pojechałbym z nim w razie czego,a tak czekałem na pozostałą garstkę bikerów,którzy w lesie załapali kapcia i kolejny pech.Ogarnęliśmy się z laczkiem i ruszyliśmy na spotkanie z GRT wracając z nimi z powrotem do Elbląga.Po telefonie do Marka okazało się,że jest na pogotowiu,a jeszcze później,że ma pękniętą kość w obojczyku i 6 tygodni w usztywnieniu go czeka.W Ogrodnikach odłączyłem się z Bartkiem i wróciłem szybciej ze względu,że dziś muszę iść na popołudnie do pracy.




  • DST 100.57km
  • Czas 04:10
  • VAVG 24.14km/h
  • Sprzęt Author Versus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po pracy...

Sobota, 27 października 2012 · dodano: 27.10.2012 | Komentarze 5

W końcu udało się gdzieś pojechać,jadąc w kierunku Łęcza zaraz za skrzyżowaniem z drogą,która prowadzi na Jelenią Dolinę,tuż za zakrętem natknąłem się na dwie dziewczyny jadącego spacerowo na koniach po samej krawędzi asfaltu,jak dla mnie to trochę ryzykowne,bo wariatów w blachosmrodach nie brakuje,a szkoda by było tak pięknych zwierząt.Ruszyłem dalej w kierunku miejscowości Rychnowy i tam zjechałem drogą przez las do Brzeziny,potem już Pogrodzie,Tolkmicko,Kadyny,Suchacz i rundka nad Nogat.